Return to site

Konkurs dla odważnych!

Ogłosiłam na Facebooku KONKURS z nagrodami. Konkurs już został rozstrzygnięty, ale nagroda nie mogła zostać skonsumowana, ponieważ Pan Wiceprezydent ds kultury, edukacji, spraw społ. i sportu Janusz Dreczka, którego osoby dotyczył ten konkurs, trzykrotnie przekładał spotkanie, potem uciekał przede mną na korytarzu i zatrzaskiwał drzwi przed nosem (sic!),a potem już sekretarka do mnie nie dzwoniła z nowym terminem...
Poniżej przeklejam ów post z FB, jako że powstał sprzed otwarcia tego bloga.

"Uwaga: konkurs tylko dla odważnych!

Tydzień temu było spotkanie "oświatowego" budżetu obywatelskiego. Obecni: nauczyciele, dyrektorzy, przedstawiciele rad rodziców, uczniowie, radni - blisko 200 osób. Dyskutowano o potrzebach, problemach szkół, m.in. skrajnym niedoinwestowaniu.
Pytanie za 100 punktów (a raczej za 11 820 zł ): KOGO ZABRAKŁO*?

Podpowiedzi:
1. to osoba, która ma w zarządzie oświatę w naszym mieście, ale nie jest w stanie odpowiedzieć, ile jest w Gorzowie szkół *.

 

2. osoba, która jednocześnie uważa, że szkoły mają osobowość prawną!

 


3. osoba, która likwiduje, ale sama nie bardzo wie co (na spotkaniu w sprawie zamiaru likwidacji Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego uparcie twierdziła, że ów MOS nie jest placówką oświatową. A jest. Jak byk.)


4. która mówi nieprawdę, aby uwiarygodnić swoje słowa, które świadczą o jej niewiedzy**


5. ma w swej gestii sprawy społeczne naszego miasta, ale na spotkaniu dotyczącym rewitalizacji (społecznej!) dla urzędników z ekspertem z Ministerstwa - wpada na 3 minuty.


6. nie wzięła udziału w żadnym roboczym spotkaniu dotyczącym koncepcji rewitalizacji Gorzowa do wniosku na 5 mln na konkurs ministerialny na Modelową Rewitalizację. Nie zgłosiła ani jednego pomysłu. Ani jednej uwagi! Nie zdradziła śladu zainteresowania (a ma pod sobą politykę społeczną, zaś rewitalizacja i ów wniosek dotyczy spraw społecznych).


7. Kiedy zadaję na spotkaniu, w obecności 3 urzędników, pytanie tej osobie o REGRANTING (trudny wyraz, ale akurat ta osoba ma to w swoich kompetencjach, więc naprawdę powinna wiedzieć o co pytam. A pytanie proste: "czy jest planowany w tym roku regranting dla organizacji?"), następuje dezorientacja i zapada 20-sekundowa krępująca cisza. Z wstydliwej sytuacji ratuje tę osobę jego podwładna.


8. choć ta osoba ma "pod sobą" kulturę, nie ma jej na debacie "Kultura samorządowa 25+", współorganizowanej w Gorzowie przez NARODOWE Centrum Kultury (wyżej już się nie da!), którą to debatę prowadzi sam dyrektor tej państwowej instytucji. Ta osoba a być tam powinna, z racji sprawowanej funkcji, i reprezentować - ot choćby zapytać na przykład o programy NCK dla naszych domów kultury, szkolenia dla kadr kultury, lub po prostu nawiązywać relacje i robić dobry PR naszemu miastu i pełnić rolę gospodarza. Bo ma to do cholery w swoich obowiązkach.


9. ta osoba ma również "pod sobą" sport. Na moje pytanie, czy zapoznała się DOGŁĘBNIE z materiałami z audytu dotacji sportowych, zapewniła, że tak. Ale za moment nie była w stanie powiedzieć NICZEGO co dotyczyło kwestii tam zawartych. Jednocześnie stwierdziła, że żadnych nieprawidłowości nie zauważyła (tymczasem "lajtowe" nieprawidłowości to np. wydawanie dotacji niezgodnie z przeznaczeniem czy przeznaczanie dotacji na cele komercyjne).


10. na spotkaniu dotyczącym rewitalizacji (w obecności 3 urzędników różnego szczebla) nie była w stanie udzielić mi odpowiedzi na ŻADNE pytanie o plany, stan prac, zaangażowanie podległych mu podmiotów w rewitalizację (która dotyczy spraw społecznych!). Brak wiedzy i zainteresowania tym tematem.


11. twierdzi, że w sprawie przygotowywania projektu strategii polityki społecznej spotkała się "raz czy dwa", ale osoba, której zlecono to zadanie, nie potwierdza ani jednego spotkania w tej sprawie.
(Hmmm... jak to wszyscy dziwnie radzą sobie bez tej osoby... Czy jest więc nam ona potrzebna?)


12. brak wiedzy z zakresu tzw. funduszu korkowego - owa osoba, mając "pod sobą" również te zagadnienia, twierdzi, że te pieniądze mogą być przeznaczane tylko na organizacje pozarządowe (i jak zlikwidujemy MOS, to powstałe na jego zgliszczach "stowarzyszenie szkół" będzie mogło pieniadze z "korkowego" pozyskać). Oczywiście z przyjemnością służę wiedzą o mieście i ustawach i uczynnie poszerzyłam wiedzę tej osoby o fakt, że nie tylko NGO mogą z "korkowego" czerpać, ale MOS także. A co więcej - korzysta, bo z tego funduszu są m.in. dofinansowane kolonie w Łukęcinie.

OK. Litości. Wystarczy. Ale zapewniam, że wór kompromitacji jest duuużo większy.
Ta osoba "pracuje" dla nas. My, mieszkańcy, zatrudniamy tę osobę do wykonywania powyższych zadań, za co płacimy jej wynagrodzenie w wysokości 11 820 zł miesięcznie.

11 820 zł miesiecznie...

To 1 projekt kulturalny co miesiąc, zlecony organizacji pozarządowej. To tani remont mieszkania komunalnego - i miejsce do życia dla rodziny. To suma miesięcznego wynagrodzenia DZIESIĘCIU pracowników domu pomocy społecznej, którzy pracują na śmieciówkach za 8 zł/h brutto i wykonują cholernie cieżką, ale POTRZEBNĄ, pożyteczną i uczciwą pracę dla miasta, zajmując się naszymi bliskimi. I na których "nie ma" środków, by ich uczciwie i zgodnie z kodeksem pracy zatrudnić na etat! To również miesięczny budżet na wystartowanie Domu Historii Miasta, o którym owa osoba rzekła, że niepotrzebny, a dwa dni póżniej przełożony tej osoby w pocie czoła odkręcał, że oczywiście potrzebny (brak orientacji? Przepływu informacji? Zainteresowania? Wiedzy? Frywolność? Bujanie w obłokach?). To także równowartość kwoty przeznaczonej na zadania z zakresu tyrystyki na CAŁY zeszły rok.

 

Rocznie to równowartość 2/3 budżetu Placówki Dziennego Wsparcia dla dzieci 3-5 lat, zlikwidowanej na niedawnej sesji rady miasta (argument: "drenaż budżetu", bo większość dotacji idzie na wynagrodzenia osób bezpośrednio zajmujących się tymi dziećmi).

 

)Dziekuję za uwagę osobom, które wytrwały do końca tego posta. Wiem, wiem, powinnam założyć bloga. Ale nie mam czasu, bo np. analizuję wyniki audytu dotacji na sport (na co ta osoba nie ma czasu - więc pomagam. Społecznie oczywiście).
_________________________________________

ODPOWIEDZI proszę udzielać w komentarzach.
Podać wystarczy funkcję albo nazwisko tej osoby, albo jeden z pseudonimów krążących po mieście, w internecie lub w urzędzie. Odwagi! To my, mieszkańcy, rozliczamy! To z naszych pieniędzy ta osoba pracuje, nie mając podstawowej wiedzy w tym zakresie i NIE WYKONUJE swoich zadań i obowiązków (z czego ją odpytałam w obecności świadków i po prostu zdaję Wam z tego relację).
________________________________________

NAGRODA
towarzyszenie mi w kolejnym spotkaniu z tą osobą, które to spotkanie umówię w celu zadania szeregu innych pytań, które napływają do mnie od mieszkańców, a które w działaniach tej osoby nie znajdują realizacji.

------------------------------------------------------------------
* sytuacja ze spotkania 17 grudnia w obecności 4 osób (w tym radnej Marta Bejnar Bejnarowicz), dotyczącego zamiaru likwidacji Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego.
** ta osoba, w dyskusji nt.likwidacji Międzyszkolnego Ośrodka Sportowego, w obecności 4 osób mówi, że posiada PISEMNĄ ekpertyzę prawną od urzędowych prawników na poparcie swojego totalnie oderwanego od przepisów twierdzenia: Ta osoba, która ma w swych obowiązkach również sprawy trzeciego sektora, twierdziła, że szkoły, jako podmioty posiadające osobowość prawną (sic!), w liczbie 3 mogą założyć stowarzyszenie! Pytam więc oficjalnie urząd o ową ekspertyzę - i dostaję odpowiedź, że taka ekspertyza nie istnieje (to oczywiste, bo każdy prawnik, który by się pod tą kompletną bzdurą podpisał, popełniłby zawodowe harakiri. Ekspertyza widać została zmyślona w momencie, gdy naciskaliśmy na konkretną odpowiedź na pytanie: co po likwidacji MOSu?"

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OKSubscriptions powered by Strikingly