Return to site

Firmo Taumer, chyba nie pozwiecie nas wszystkich?

Radna zamieściła na FB interpelację (sprawdź) dotyczącą firmy, która wykonuje przebudowy ulic w Gorzowie. Firma się zdenerwowała, że radna pyta, bo to narusza wizerunek firmy. Zażądała przeprosin.
Oto przypadek, jak wezwanie do usunięcia naruszenia dóbr osobistych (na podstawie art. 24 Kodeksu cywilnego) może jeszcze bardziej zepsuć wizerunek firmy.
Napisałam do spółki Taumer list w tej sprawie. Szczególnie polecam punkt 3, bo bardzo mnie to nurtuje...

List do firmy Taumer, wykonawcy inwestycji przebudowy ulic Walczaka i Warszawskiej w Gorzowie Wlkp.

Dzień dobry,

w związku z inwestycją w Gorzowie, której jesteście Państwo wykonawcami, oraz z wezwaniem radnej Marty Bejnar Bejnarowicz do usunięcia naruszenia dóbr osobistych za umieszczenie na swoim profilu interpelacji do Prezydenta z pytaniem o prawdziwość plotek o Państwa upadłości, chciałabym przekazać Państwu kilka refleksji, które mogą mieć pewne znaczenie dla budowy pozytywnego wizerunku Państwa Firmy, który został nadszarpnięty w Gorzowie, i to bynajmniej nie przez radną Bejnar Bejnarowicz.

1. Obraz Państwa  jako solidnej firmy rozsypuje się na kawałki w wyniku opóźnień w inwestycji, a nie w wyniku interpelacji Radnej. 

Najlepszym sposobem dbania o wizerunek firmy - to solidna realizacja inwestycji. 

Pojawiające się plotki o upadłości firmy, zdementowane publicznie DZIĘKI interpelacji Radnej, służą i firmie (bo plotki zostały ucięte), a także uspokajają społeczność naszego miasta, która jest zniecierpliwiona oznakami traktowania przez Taumer inwestycji w Gorzowie jako drugorzędnej. 

Natomiast jeśli wina za opóźnienia w inwestycjach leży po stronie magistratu, to trafniejszym adresatem Państwa zarzutów o naruszenie dóbr osobistych będzie Ratusz, bo w wyniku zachowania urzędu: nieumiejętności oszacowania czasu inwestycji, składania mieszkańcom obietnic (kolejnych nierealnych terminów) bez pokrycia oraz w wyniku słabej polityki informacyjnej magistratu nt. inwestycji, zaczynają krążyć o firmie Taumer plotki o upadłości i inne (mieszkańcy wciąż widzą pusty plac budowy, czasem kilku robotników, z czego jakieś czynności wykonuje część. Przyczyn nie znamy, postępów nie widzimy, magistrat składa kolejne obietnice, a Wasza firma w oczach mieszkańców staje się niesolidna).

2. Marta Bejnar wykonuje zadania publiczne, do których jest obowiązana jako radna.
Interpelacje umieszczane na FB są sprawozdawaniem z działania na rzecz i w interesie mieszkańców.

Wokół inwestycji narasta coraz więcej niepokojów (>sprawdź np. tutaj, tutaj<), związanych z przedłużaniem terminów, więc rolą Radnej, jako osoby dbającej o interesy mieszkańców, jest dmuchanie na zimne i dbanie o wyjaśnianie w jak najpilniejszym trybie wszelkich pojawiających się wątpliwości.

Dzięki naszej radnej wiemy już, że plotki o upadłości Państwa firmy nie są prawdziwe, natomiast Mieszkańcy dalej tracą zaufanie do firmy Taumer, a niepokój co do losów budów trwa nadal.

I mamy nadzieję, że to się wreszcie zmieni i inwestycja w końcu ujrzy finał, dzięki czemu będą Państwo wolni od plotek.

3. Czasem okazuje się, że wezwanie do naruszenia dóbr osobistych szkodzi wzywającemu bardziej niż samo naruszenie. Tak też stało się w tym przypadku. Chyba zostaliście Państwo wsadzeni przez kogoś na minę...

Zastanawiające, że w pismach w tej sprawie posługują się Państwo dokładnie tą samą retoryką o "elemencie walki politycznej", jaką stosuje Prezydent i jego służby wobec radnej i mieszkańców patrzących władzy na ręce.

Dziwnie szybki był również Państwa czas reakcji na post Marty Bejnar (już po 4 godzinach, o 23.00 (!), pojawił się komentarz z Waszym oświadczeniem). Hmmmm... macie ją Państwo w swoich znajomych? 

Chyba zostaliście Państwo użyci do czyjejś walki politycznej, i to bynajmniej nie "walki politycznej" Marty Bejnar.

Niestety, oddźwięk na wezwanie był negatywny, raczej odwrotny od tego, co Państwo zamierzaliście... Polecam lekturę komentarzy:
https://www.facebook.com/martabejnar/posts/10209014344935582?pnref=story

 

i mediów:

http://gorzow.wyborcza.pl/gorzow/7,36844,21444590,kon-jaki-jest-kazdy-widzi-a-nerwy-na-budowie-puszczaja-opinia.html

Uprzejmie informuję, że ten list również opublikuję na swoim blogu. Mam nadzieję (nie  troski o siebie, ale o los inwestycji i Państwa wizerunek), że nie będziecie nas wszystkich pozywać.


4. Mam nadzieję, że ta interpelacja i poruszenie wokół niej spowodują, że Taumer zacznie patrzeć na Gorzowian poważniej, jak na społeczność, która obserwuje, oczekuje i żąda wyjaśnień. Która ma dość utrudnień komunikacyjnych i oczekuje priorytetowego traktowania budów w Gorzowie (mimo śmiesznie niskich kar umownych za opóźnienia, określonych w umowie przez magistrat), szybkiej realizacji inwestycji i godnych warunków w czasie przebudowy (mieszkańcy mają dość brodzenia w błocie). I która nie pozwala na zastraszanie i zamykanie ust ich przedstawicielom.

Jeżeli dbają Państwo o swoje dobre imię, to bardzo proszę o dołożenie wszelkich starań, by budowę zakończyć najlepiej przed terminem i nie zajmowanie się udziałem w walce politycznej "życzliwych osób", które napuściły Państwa na radną.

Z poważaniem,

Alina Czyżewska

All Posts
×

Almost done…

We just sent you an email. Please click the link in the email to confirm your subscription!

OKSubscriptions powered by Strikingly